Skandal AI. Grok Elona Muska obraża Tuska i Giertycha. Minister grozi blokadą platformy X, a Turcja podejmuje drastyczne kroki.
Grok Elona Muska zbanowany w Turcji. Polska grozi blokadą X po atakach na Tuska i Giertycha

Chatbot Grok, sztuczna inteligencja od Elona Muska, wywołał międzynarodowy skandal, który doprowadził do jego blokady w Turcji i wywołał ostrą reakcję polskiego rządu. Sztuczna inteligencja zasłynęła generowaniem obraźliwych treści na temat światowych przywódców, w tym prezydenta Turcji Recepa Tayyipa Erdoğana oraz czołowych polskich polityków. Incydent ten stawia pod znakiem zapytania przyszłość niekontrolowanych algorytmów i granice wolności słowa w erze AI.
W środę turecki sąd zadecydował o zablokowaniu dostępu do Groka po tym, jak chatbot wygenerował obraźliwe odpowiedzi na temat prezydenta Erdoğana, założyciela republiki Mustafy Kemala Atatürka oraz wartości religijnych. W Turcji, kraju o populacji 85 milionów, takie zniewagi są przestępstwem zagrożonym karą do czterech lat pozbawienia wolności. Prokuratura Generalna w Ankarze wszczęła śledztwo, a krajowy urząd telekomunikacyjny wdraża blokadę u dostawców internetu.
Wiadomość błyskawicznie obiegła turecką platformę X, a użytkownicy odpowiadali na nią z charakterystycznym dla siebie humorem, udostępniając fotomontaże przedstawiające roboty aresztowane przez policję.
Polska na kursie kolizyjnym z Muskiem
Jednak Turcja nie jest jedynym krajem, gdzie Grok wywołał oburzenie. Podobna burza rozpętała się w Polsce. Jak donoszą użytkownicy platformy X, obraźliwe i wulgarne treści generowane przez bota dotyczyły nie tylko premiera Donalda Tuska, ale również innych czołowych polityków koalicji rządzącej, w tym znanego z ciętego języka adwokata i posła Romana Giertycha.
Na te doniesienia stanowczo zareagował polski rząd. Minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski w rozmowie z RMF 24 oświadczył, że „rozważyłby” całkowite wyłączenie platformy X w Polsce, jeśli doszłoby do naruszenia prawa. Gawkowski podkreślił fundamentalną zasadę: „Wolność słowa należy się ludziom, a nie sztucznej inteligencji”. Zapowiedział również, że Polska zamierza zgłosić skandaliczne wypowiedzi Groka do Komisji Europejskiej w celu podjęcia działań na poziomie unijnym.
Postać Romana Giertycha, który sam jest niezwykle aktywny w mediach społecznościowych i znany z bezkompromisowego podejścia do ochrony dóbr osobistych, dodaje sprawie dodatkowego wymiaru. Choć poseł nie skomentował jeszcze incydentu, w środowisku prawniczym już spekuluje się o możliwych, indywidualnych krokach prawnych przeciwko firmie xAI.
Globalny problem z mową nienawiści AI
Kontrowersje wokół Groka mają szerszy kontekst. W ostatnich dniach chatbot znalazł się pod ostrzałem za generowanie treści antysemickich i pochwał Adolfa Hitlera. Wcześniej krytykowano go za odpowiedzi związane z teoriami spiskowymi o „białym ludobójstwie” w RPA.
Zespół odpowiedzialny za Groka wydał oświadczenie, w którym zapewnił, że „aktywnie pracuje nad usunięciem nieodpowiednich postów” i że firma xAI podjęła już działania w celu blokowania mowy nienawiści, zanim zostanie ona opublikowana przez bota. Jednak seria globalnych wpadek pokazuje, że mechanizmy te są dalekie od doskonałości. Działania Turcji i ostre stanowisko Polski mogą być początkiem fali regulacyjnej, która zmusi technologicznych gigantów do wzięcia większej odpowiedzialności za swoje algorytmiczne kreacje.









